RADIO +48 814 669 316

BLIK +48 791 521 721

Spisek katolicko-komunistyczny trwa nieprzerwanie od 1950 r.

Share This Post

Przeczytasz tekst w ok. 2 min.

Biskupi Kościoła Katolickiego zdradzili z komunistycznymi mordercami Polskę i Żołnierzy Wyklętych w 1950 r. Od tamtego czasu trwa symbioza oraz kolejne zdrady narodu i niszczenie państwa: Okrągły Stół, wejście Polski do Unii Europejskiej i nieprzerwane żerowanie na zaufaniu społecznym. Obnaża to po części film „Tylko nie mów nikomu” oraz wywiad Jerzego Dziewulskiego dla „Wprost”, ale nikt nie łączy wszystkich faktów i nie dostrzega całego obrazu.

Nawet 30 procent polskich księży współpracowało z SB – tak twierdzi Jerzy Dziewulski, były milicjant, były poseł SLD i specjalista od bezpieczeństwa. W rozmowie z tygodnikiem “Wprost” powiedział:

– Wszystkie teczki personalne kleru zostały przekazane Episkopatowi albo, jak przypuszczam, zniszczone. To była najprawdopodobniej niepisana umowa z Czesławem Kiszczakiem, ale być może też z ludźmi Solidarności. Sprawa prosta – teczki w zamian za wsparcie. Za wsparcie Okrągłego Stołu, nowej władzy, a także, choć tego oficjalnie nie wiem, za gwarancje, że w przyszłości ci, którzy doprowadzili do obalenia systemu, nie podlegaliby osądzeniu.

Dziewulski opowiada, jak wyglądało rozpracowywanie księży:

– Rozmawiałem z byłymi funkcjonariuszami SB z Departamentu IV, czyli do spraw Kościoła. Powiedzieli mi tak: Kościół składa się z ludzi, a księża są szczególnie słabymi ludźmi. To są mężczyźni postrzegani jako niemęscy, nietwardzi, poddający się słabościom. Dlatego SB wśród księży bez kłopotów łowiło agentów i współpracowników. Szacowałem, że nawet 30 proc. duchownych było zarejestrowanych, ale znajomy z SB tylko się śmiał i przekonywał mnie, że dużo więcej. Powiedziano mi oficjalnie: żaden ksiądz nie przyszedł do SB z własnej woli, wszystkie werbunki były oparte o szantaż.

A czym szantażowano księży? Według Dziewulskiego chodziło głównie o dowody na homoseksualizm, pedofilię, posiadanie kochanek i dzieci. Do rozliczenia kościoła z pedofilii tak naprawdę wystarczyłoby otworzyć teczki.

Niestety żaden dziennikarz nie podkreśla, że zdrada Polski przez Kościół katolicki dokonała się już w 1950 r. Wskazuje na to Porozumienie Państwo-Kościół, w którym biskupi zdradzają polskich patriotów walczących z sowieckim okupantem. Następnie trwały lata kooperacji i swoistej symbiozy między komunistami i biskupami. Fakt ten opisał pastor Paweł Chojecki w programie Idź Pod Prąd NA ŻYWO:

https://youtu.be/L3GVgO8-C48?t=645

 

Tak samo jak nikt nie patrzy na całą historię zdrady, tak nikt nie próbuje spojrzeć w przyszłość i odkryć, jaki jest plan komunistów. Pastor Paweł Chojecki przekonywał dziś w Idź Pod Prąd NA ŻYWO, że ujawnianie pedofilii księży będzie wykorzystane do wymiany kadr w Kościele katolickim, tak by utrzymać rząd dusz:

https://youtu.be/L3GVgO8-C48?t=2719

Liberalne Combo – lek na kłamstwa patoprawicy?

Pastor Paweł Chojecki, redaktor naczelny Putin ma w polskim internecie...

Zjazd Widzów IPP 2025

Szanowni Państwo,z radością zapraszamy na Zjazd Widzów IPP, który...

Adam Bodnar odmawia pastorowi. Nie będzie kasacji

Prokurator Generalny Adam Bodnar przekazał, że nie wniesie do...

Zjazd Widzów Idź Pod Prąd

Szanowni Państwo, serdecznie zapraszamy do udziału w Zjeździe Widzów IPP,...