RADIO +48 814 669 316

BLIK +48 791 521 721

Policja blokuje uroczystości w Jedwabnem, a nie reaguje na ekscesy narodowców! – red. Pytlakowski z „Polityki” w IPP

Share This Post

Przeczytasz tekst w ok. 2 min.

– To, co zrobiła policja było straszne. Zablokowała możliwość udziału w uroczystościach pod pomnikiem w Jedwabnem. Zagoniła ludzi na chodnik i otoczyła kordonem. A dzień wcześniej nie reagowała na to, jak narodowcy przeszkadzali księdzu Lemańskiemu odprawiającemu modlitwę przy pomniku ofiar. Obrażali go, wymachiwali swoimi flagami ze Swarożycem, z pogańską swastyką – relacjonował uczestnik wydarzeń red. Piotr Pytlakowski z tygodnika „Polityka” w wywiadzie dla telewizji Idź Pod Prąd. Atmosfera była straszna, w ogóle nie licująca z godnością tego miejsca i potrzebą zachowania ciszy dodał dziennikarz. Rozmawiała red. Kornelia Chojecka i pastor Paweł Chojecki. 

ZOBACZ CAŁOŚĆ ROZMOWY Z RED. PYTLAKOWSKIM: 

Był pan w Jedwabnem podczas obchodów 80 rocznicy mordu na Żydach. Czy to, co miało miejsce podczas tych uroczystości ze strony policji można nazwać niczym nieuzasadnioną blokadą?  
W niedzielę właściwie z całej Polski zjechały się osoby na pielgrzymkę śladami ofiar – po miejscach, gdzie dokonywano zbrodni. Uroczystości te rozpoczęły się w Jedwabnem. Na miejsce prowadzi wąska ulica. Została ona zablokowana przez policję, mnie udało się przejść wcześniej. Sfilmowałem to, co się działo zza pleców policjantów – to, co robili z tymi ludźmi było straszne. Zgonili ich na chodnik, otoczyli kordonami i ci ludzie stłoczeni w niebywałym upale, mimo panującej przecież w Polsce sytuacji pandemicznej, czekali na jakieś decyzje. Policja się z tym nie spieszyła – uroczystości miały zacząć się o godzinie 11:00, ten czas już minął, a wszelkie negocjacje były nieudane. Obecny tam rzecznik Bodnar, próbował negocjować, policja go nie posłuchała. Posłuchali dopiero rabina Schudricha, który widocznie trafił do ich sumień.
W sobotę na miejscu odbyła się manifestacja narodowców, przemawiał Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”. Jak wtedy zachowała się policja?
Byłem w Jedwabnem przez dwa dni. Ponieważ 10 lipca, kiedy przypadała faktyczna rocznica tego mordu, Żydzi nie mogli uczestniczyć w obchodach, przeniesione zostały na 11 lipca. W sobotę zjechali się różnej maści narodowcy, nacjonaliści i negacjoniści ustaleń o tym, co stało się stało z ofiarami w Jedwabnem i innych miejscowościach tego obszaru. Przeszkadzali oni obecnemu tam księdzu Wojciechowi Lemańskiemu, odprawiającemu modlitwę przy pomniku ofiar. Obrażali go, wymachiwali swoimi flagami ze Swarożycem, z pogańską swastyką. (…) Atmosfera była straszna, w ogóle nie licująca z godnością tego miejsca i potrzebą zachowania ciszy. (…) Opowiadam o sobocie, ponieważ wtedy również obecna była policja i nie czyniła żadnych przeszkód tym grupom, żeby dotarły na miejsce, zachowywały się tak, jak się zachowywały, obrażały nie tylko księdza Lemańskiego, ale i inne osoby, które razem z nim się modliły. Policja zachowywała wtedy stosunek bardzo obojętny.

Liberalne Combo – lek na kłamstwa patoprawicy?

Pastor Paweł Chojecki, redaktor naczelny Putin ma w polskim internecie...

Zjazd Widzów IPP 2025

Szanowni Państwo,z radością zapraszamy na Zjazd Widzów IPP, który...

Adam Bodnar odmawia pastorowi. Nie będzie kasacji

Prokurator Generalny Adam Bodnar przekazał, że nie wniesie do...

Zjazd Widzów Idź Pod Prąd

Szanowni Państwo, serdecznie zapraszamy do udziału w Zjeździe Widzów IPP,...